Od razu mówię, że to jest pierwsza recenzja, jaką w życiu napisałam. Więc może przejdźmy do sprawy XD
******
''Dziewczyna ze skłonnością do wpadania w tarapaty, wampir, który zmaga się ze swoją mroczną naturą, półanioł, pogromca demonów. Połączyła ich miłość i walka, dzieli ich wszystko, Razem wkraczają do Miasta kości...''
''Dziewczyna ze skłonnością do wpadania w tarapaty, wampir, który zmaga się ze swoją mroczną naturą, półanioł, pogromca demonów. Połączyła ich miłość i walka, dzieli ich wszystko, Razem wkraczają do Miasta kości...''
Więc opis z tyłu książki nie powala, mnie wręcz odpycha i gdybym na początku nie obejrzała filmu i się w nim nie zakochała, po książkę bym nie sięgnęła. Brzmi to po prostu jak opis słabej powieści fantasy, połączonej romansem. I teraz nasuwa się pytanie: Czy ta książka nie jest słabym romansem? Odpowiedź na to pytanie znajdziecie w tym poście.